Święta

św. Hiacynty Marescotti, zakonnicy - wspomnienie dowolne

Imieniny:
Macieja, Marcina, Martyny

Polecamy strony

Wyszukiwanie

Statystyki

stat4u

Sonda



„Słowo przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli.

Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli,  dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi”.

Wydaje się, że tak wiele w życiu musimy… Musimy pracować, uczyć się… Musimy się starać o to, by przyzwoicie żyć… I można prawie jednym tchem dodać: i musimy wierzyć, bo inaczej kiepski nasz los! Tu czeka nas zaskoczenie. Choć religijna roztropność, a nawet filozoficzne prawdopodobieństwo istnienia Boga, podpowiada, że wiara jest lepsza niż jej brak, to z perspektywy Boga wygląda to inaczej.

Bóg robi wszystko dla naszego dobra, szczęścia, zbawienia, a jednocześnie tak bardzo kocha, że pozostawia nam wolną wolę, dlatego św. Jan pisze w Ewangelii o tym, że są ludzie, którzy Jezusa nie przyjęli. Człowiek jest tak bardzo wolny, że może nie przyjąć ratunku, pełni miłości, zbawienia. Najlepiej korzysta jednak z wolności, kiedy przyjmuje Jezusa. Wtedy w sercu pojawia się moc przebaczenia, służby, autentycznego zaangażowania na rzecz drugiego człowieka.

 

Papież Franciszek podpowiada nam: „Nie stajemy się chrześcijanami, dziećmi Ojca i braćmi w Chrystusie, na mocy autorytatywnego zrządzenia Boga, bez zaangażowania wolności osobistej, to znaczy bez dobrowolnego nawrócenia do Chrystusa. Bycie dzieckiem Bożym wynika z imperatywu nawrócenia: „Nawróćcie się (...) i niech każdy z was przyjmie chrzest w imię Jezusa Chrystusa na odpuszczenie grzechów waszych, a otrzymacie w darze Ducha Świętego”.

Na zakończenie spotkania z gronem pedagogicznym i rodzicami przedstawiciel poradni psychologiczno-pedagogicznej z Grodkowa przeczytał takie oto przykazania:

1. Od wczesnych lat należy dziecku dać wszystko, czego tylko zapragnie.

2. Trzeba się śmiać z jego nieprzyzwoitych i grubiańskich słów. Będzie się uważać za mądre i dowcipne.

3. Należy je odgradzać od wszelkich wpływów religijnych. Żadnej wzmianki o Bogu. Nie wolno posyłać na religię, nie nakłaniać do kościoła. Gdy dorośnie samo wybierze sobie religię i światopogląd.

4. Nie wolno mówić dziecku, że źle postępuje. Nigdy! Biedactwo gotowe nabawić się kompleksu winy. A co będzie, gdy później przydarzy mu się nieszczęście – np. gdy je zaaresztują za kradzież samochodu? Ile się nacierpi w przekonaniu, że całe społeczeństwo je prześladuje.

5. Konsekwentnie róbcie wszystko za dziecko:, gdy porzuca dookoła siebie rzeczy, sami podnieście i połóżcie je na swoim miejscu. W ten sposób nabierze przekonania, że całe odpowiedzialność za to, co robi, nie spoczywa na nim, lecz na otoczeniu.

 6. Pozwalajcie dziecku wszystko czytać, wszystko oglądać w telewizji, wszystkiego spróbować. Tylko w taki sposób nabierze doświadczenia i pozna, co jest dla niego dobre a co złe.

7. Kłóćcie się zawsze w jego obecności. Gdy wasze małżeństwo się rozleci, dziecko nie będzie zaszokowane.

8. Dawajcie mu tyle pieniędzy, ile zechce. Niech nie musi ich zarabiać. Byłoby rzeczą tragiczną, gdyby musiało się tak męczyć, jak wy kiedyś.

9. Zaspakajajcie wszystkie jego życzenia. Niech odżywia się jak najlepiej, używa trunków i narkotyków, ma wszystkie wygody. Gdyby odczuwało jakiś brak, nie będzie sobą, stanie się człowiekiem nerwowym, obdarzonym kompleksami.

10. Stawajcie zawsze w obronie dziecka. Obojętne, z kim popadnie w konflikt - policją, nauczycielami czy sąsiadami. Nie wolno dopuszczać, by mu ktoś wyrządził krzywdę; tylko ono może bezkarnie krzywdzić innych (poczynając od babci, kolegów itp.) 

 

Jeżeli mimo takiej wolności i przywilejów, jeśli mimo tylu dowodów naszej miłości dziecko wam się uda i nie wyrośnie z niego chuligan, to nie potrzebujecie winić samych siebie. Zrobiliście sami, co tylko się dało, aby je zepsuć. Po prostu dziecko nie zrozumiało waszego poświęcenia.  

 

Policja w Houston, Teksas USA

Salome była prawdopodobnie żoną Zebedeusza i matką Apostołów: Jana i Jakuba Starszego. Salome zainteresowała się Chrystusem i wspierała Go początkowo z pobudek mało szlachetnych. Przekonana, że Jezus odbuduje królestwo Dawida, chciała dla siebie - a zwłaszcza dla swoich synów - zdobyć w nagrodę za swoje posługi odpowiednią karierę. Ewangeliści przekazali nam nawet scenę, gdy przyszła pewnego dnia ze swoimi synami i prosiła wprost o pierwsze miejsca dla nich w Jego ziemskim królestwie. A jednak potem ta dzielna niewiasta została wierna Chrystusowi. Była obecna przy śmierci Jezusa, a po trzech dniach przybyła do Jego grobu Pana Jezusa, aby namaścić Jego ciało.

Według św. Jana, Salome była siostrą Maryi (J 19, 25). Nie należy tego rozumieć w sensie ścisłym, gdyż, jak wiemy, Matka Boża nie miała rodzonej siostry. Była więc krewną Maryi, siostrą cioteczną lub stryjeczną.

 

Pisma apokryficzne: „Ewangelia Egipcjan” czy „Pistis Sophia” przypisują Salome wielką rolę w pierwotnym Kościele. Także karpokracjanie mieli ją we wielkiej czci, jak o tym wspominają Klemens Aleksandryjski i Orygenes. Jednak nie mamy na to żadnego potwierdzenia w Piśmie świętym czy nawet w tradycji pierwotnego chrześcijaństwa. Jest jednak niezaprzeczalnym faktem, że Salome miała swoje sanktuaria w Palestynie, w Konstantynopolu, w Arles i w Tournai we Francji, w Ciudad Rodrigo w Hiszpanii, a przede wszystkim w Veroli we Włoszech, gdzie dotąd jej domniemane szczątki śmiertelne doznają szczególnej czci. Martyrologium Rzymskie wspomina pamiątkę Salome w dniu 22 października.

„Prawo rodziców do wyboru wychowania zgodnego z wyznawaną przez nich wiarą winno być bezwzględnie zabezpieczone. Państwo i Kościół mają obowiązek służenia rodzinom wszelkimi możliwymi formami pomocy, aby rodziny mogły prawidłowo wypełnić swe zadania wychowawcze” (FC 40).

 

Tylko ten, kto się rozwija, może pomagać rozwijać się innym. Jeśli więc rodzice mają tak wielką odpowiedzialność za dzieci, warto, aby starali się nieustannie pracować nad sobą i korzystać z każdej okazji do rozwijania wiary i zdolności do kochania.

 

na kazdym etapie swojego zycia inaczej pojmuje wiarę.Jako dziecko - nasladowałam

wirzę bo rodzice swoim codzinnym przykładem nauczyli mnie wiary , jestem im zat

Wierzę, bo dzięki temu mam swój prywatny "drugi świat" tylko mi znany,

Czemu wierzę? To tak jakby zapytać czemu oddycham. Może nie dokońca trafne porów

Andrzej Kerner

Zdjęcia z parafialnej pielgrzymki do Krakowa można zobaczyć na stronie Gościa Niedzielnego!!! Bardzo POLECAM!!!

 

http://opole.gosc.pl/doc/1367836.Pielgrzymowali-po-relikwie-bl-Jana-Pawla-II

 

Choć nic nie odda duchowych przeżyć jakie doświadczyliśmy podczas spotkania z kard Stanisławem Dziwiszem i bp Damianem Muskusem w kaplicy przy Franciszkńskiej 3...

11.20 kaplica kard. Stanisława Dziwisza na ul. Franciszkańskiej 3...  Niesamowite spotkanie z biskupami krakowskimi.  Ks. Kard. polecił byśmy uczyli się od bł. Jana Pawła II wyobraźni miłosierdzia... Byśmy pielęgnowali kult Miłosierdzia Bożego... Biskup Damian podziękował Pani Janinie za asysty przyleskie podczas obchodów kalwaryjskich.  Dziękując za Wielki Dar relikwii, pojechaliśmy do Łagiewnik by tam przeżyć mszę św. I godzinę miłosierdzia.... Szczęśliwi i pełni wewnętrznego pokoju wracamy do Przylesia i Obórek...

8.20 - Pani Janina opowiada o początkach pielgrzymowania do Kalwarii Zebrzydowskiej, o biskupie Damianie.... Przedstawiłem p. Andrzejowi wszystkich parafian. Modlitwą różańcową poleciliśmy nasze intencje.... Matce Bożej.

Już jedziemy! O godz. 7.00 rozpoczęliśmy pielgrzymkę do Krakowa po relikwie bł. Jana Pawła II... Jest z nami dziennikarz Gościa Niedzielnego p. Andrzej Kerner. Całą parafie polecamy Panu Bogu... wszystkie nasze intencje...

Zegar

Dzisiaj jest

piątek,
30 stycznia 2015

(30. dzień roku)

Licznik

Liczba wyświetleń:
498376