Święta

Imieniny:
Róży, Wiktora

Polecamy strony

Wyszukiwanie

Statystyki

stat4u

Sonda



V niedziela w ciągu roku - 08.02.2015r.

Dzisiejsza niedziela każe nam spojrzeć na Chrystusa jako na cudotwórcę. Uzdrawia teściową Piotra Apostoła, a także „wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami”. I nie dziwmy się, że Apostołowie, znalazłszy Go na miejscu pustynnym, mówią Mu: „Wszyscy Cię szukają”. Kiedy indziej, po cudownym rozmnożeniu chleba, gdy również tłumy szukały Jezusa, On im odpowiedział: „Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, lecz dlatego, że jedliście i najedliście się...” (J 6,26).

Widać z tego, że cuda miały czemuś służyć, bo inaczej, gdy będą celem same dla siebie, pozostanie tylko odrobina sensacji, widowisko. A właśnie tego Jezus najbardziej unikał i przed tym się bronił, o czym świadczy chociażby dzisiejszy fragment Ewangelii. Uzdrowił wszystkich chorych, których wówczas przyniesiono, a „nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne i tam się modlił”. Zawsze tak postępował, nigdy nie pragnął taniej sensacji.

Jezus czynił cuda w odpowiedzi na wiarę lub dla jej ożywienia. Nie czynił ich dla ludzi żądnych jedynie sensacji, chcących się Jego kosztem zabawić. „Wieczorem mówicie: Będzie piękna pogoda, bo niebo się czerwieni... Wygląd nieba umiecie rozpoznawać, a znaków czasu nie możecie? Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany...” (Mt 16,2—4). Tak bronił Jezus swoich cudów przed spłyceniem, tak uczył ich głębokiego rozumienia, czyli wiązania z całością swego posłannictwa. Cuda miały być znakiem, że przybliżyło się królestwo Boże, że trzeba podjąć dzieło nawrócenia i zawierzenia Ewangelii.

 

ks. Roman Kempny

Święty Jan Paweł II o życiu konsekrowanym

„Monastycyzm wschodni szczególnie ceni sobie nawrócenie, wyrzeczenie się siebie i skruchę serca, dążenie do hezychii, czyli wewnętrznego pokoju i nieustanną modlitwę, post i czuwania, walkę duchową i milczenie, paschalną radość z obecności Pana” (VC 6).

W V wieku nauczyciel Arseniusz usłyszał słowa: „uciekaj, milcz i bądź spokojny”. Odpowiedział na nie, podejmując życie na pustyni. Uważa się go za prekursora głębokiej tradycji duchowej Wschodu, zmierzającej do scalenia osobowości ludzkiej przez nieustanną pamięć o Bogu. 

PATRON TYGODNIA - bł. Józef Eulalio Valdés, zakonnik

Józef urodził się 12 lutego 1820 roku na Kubie. Miesiąc później został oddany do sierocińca. Wychowany w surowych warunkach, zachował pogodę ducha i serdeczność dla innych. Jako bardzo młody chłopiec oddawał się opiece nad chorymi, ofiarami epidemii cholery, która miała miejsce w 1835 roku.

Odczytawszy w głębi swojego serca głos powołania, wstąpił do Zakonu Szpitalnego - bonifratrów. Przez kolejne 54 lata życia, aż do chwili śmierci, posługiwał w szpitalu jako usłużny i życzliwy pielęgniarz, później jako lekarz-chirurg. Zawsze z oddaniem wykonywał swoją pracę. Zajmował się biednymi i osobami z marginesu, troszcząc się o ich stan zdrowia, zapewniając wsparcie i pomoc materialną oraz duchową.

Brat Józef Eulalio udowodnił swoje wielkie oddanie chorym, kiedy kubańscy przywódcy wydali dekrety delegalizujące działalność zakonów w całym kraju. Pomimo tych wydarzeń pozostał wierny swoim przekonaniom i głosowi powołania, nie pozostawiając szpitala i nie opuszczając chorych, których nazywał swoimi braćmi i siostrami. Posiadał szczególny dar rozwiązywania problemów i sporów rodzinnych.

 

Zmarł 7 marca 1889 roku w Camaguey. Beatyfikowany został na Kubie w Camaguey w dniu 29 listopada 2008 r.

Jak wychować rasowych chuliganów - 10 PRZYKAZAŃ DLA RODZICÓW

Na zakończenie spotkania z gronem pedagogicznym i rodzicami przedstawiciel poradni psychologiczno-pedagogicznej z Grodkowa przeczytał takie oto przykazania:

1. Od wczesnych lat należy dziecku dać wszystko, czego tylko zapragnie.

2. Trzeba się śmiać z jego nieprzyzwoitych i grubiańskich słów. Będzie się uważać za mądre i dowcipne.

3. Należy je odgradzać od wszelkich wpływów religijnych. Żadnej wzmianki o Bogu. Nie wolno posyłać na religię, nie nakłaniać do kościoła. Gdy dorośnie samo wybierze sobie religię i światopogląd.

4. Nie wolno mówić dziecku, że źle postępuje. Nigdy! Biedactwo gotowe nabawić się kompleksu winy. A co będzie, gdy później przydarzy mu się nieszczęście – np. gdy je zaaresztują za kradzież samochodu? Ile się nacierpi w przekonaniu, że całe społeczeństwo je prześladuje.

5. Konsekwentnie róbcie wszystko za dziecko:, gdy porzuca dookoła siebie rzeczy, sami podnieście i połóżcie je na swoim miejscu. W ten sposób nabierze przekonania, że całe odpowiedzialność za to, co robi, nie spoczywa na nim, lecz na otoczeniu.

 6. Pozwalajcie dziecku wszystko czytać, wszystko oglądać w telewizji, wszystkiego spróbować. Tylko w taki sposób nabierze doświadczenia i pozna, co jest dla niego dobre a co złe.

7. Kłóćcie się zawsze w jego obecności. Gdy wasze małżeństwo się rozleci, dziecko nie będzie zaszokowane.

8. Dawajcie mu tyle pieniędzy, ile zechce. Niech nie musi ich zarabiać. Byłoby rzeczą tragiczną, gdyby musiało się tak męczyć, jak wy kiedyś.

9. Zaspakajajcie wszystkie jego życzenia. Niech odżywia się jak najlepiej, używa trunków i narkotyków, ma wszystkie wygody. Gdyby odczuwało jakiś brak, nie będzie sobą, stanie się człowiekiem nerwowym, obdarzonym kompleksami.

10. Stawajcie zawsze w obronie dziecka. Obojętne, z kim popadnie w konflikt - policją, nauczycielami czy sąsiadami. Nie wolno dopuszczać, by mu ktoś wyrządził krzywdę; tylko ono może bezkarnie krzywdzić innych (poczynając od babci, kolegów itp.) 

 

Jeżeli mimo takiej wolności i przywilejów, jeśli mimo tylu dowodów naszej miłości dziecko wam się uda i nie wyrośnie z niego chuligan, to nie potrzebujecie winić samych siebie. Zrobiliście sami, co tylko się dało, aby je zepsuć. Po prostu dziecko nie zrozumiało waszego poświęcenia.  

 

Policja w Houston, Teksas USA

Zapraszam do ankiety: Moja rodzina...

 

na kazdym etapie swojego zycia inaczej pojmuje wiarę.Jako dziecko - nasladowałam

wirzę bo rodzice swoim codzinnym przykładem nauczyli mnie wiary , jestem im zat

Wierzę, bo dzięki temu mam swój prywatny "drugi świat" tylko mi znany,

Czemu wierzę? To tak jakby zapytać czemu oddycham. Może nie dokońca trafne porów

Andrzej Kerner

Zdjęcia z parafialnej pielgrzymki do Krakowa można zobaczyć na stronie Gościa Niedzielnego!!! Bardzo POLECAM!!!

 

http://opole.gosc.pl/doc/1367836.Pielgrzymowali-po-relikwie-bl-Jana-Pawla-II

 

Choć nic nie odda duchowych przeżyć jakie doświadczyliśmy podczas spotkania z kard Stanisławem Dziwiszem i bp Damianem Muskusem w kaplicy przy Franciszkńskiej 3...

11.20 kaplica kard. Stanisława Dziwisza na ul. Franciszkańskiej 3...  Niesamowite spotkanie z biskupami krakowskimi.  Ks. Kard. polecił byśmy uczyli się od bł. Jana Pawła II wyobraźni miłosierdzia... Byśmy pielęgnowali kult Miłosierdzia Bożego... Biskup Damian podziękował Pani Janinie za asysty przyleskie podczas obchodów kalwaryjskich.  Dziękując za Wielki Dar relikwii, pojechaliśmy do Łagiewnik by tam przeżyć mszę św. I godzinę miłosierdzia.... Szczęśliwi i pełni wewnętrznego pokoju wracamy do Przylesia i Obórek...

8.20 - Pani Janina opowiada o początkach pielgrzymowania do Kalwarii Zebrzydowskiej, o biskupie Damianie.... Przedstawiłem p. Andrzejowi wszystkich parafian. Modlitwą różańcową poleciliśmy nasze intencje.... Matce Bożej.

Już jedziemy! O godz. 7.00 rozpoczęliśmy pielgrzymkę do Krakowa po relikwie bł. Jana Pawła II... Jest z nami dziennikarz Gościa Niedzielnego p. Andrzej Kerner. Całą parafie polecamy Panu Bogu... wszystkie nasze intencje...

Zegar

Dzisiaj jest

piątek,
06 marca 2015

(65. dzień roku)

Licznik

Liczba wyświetleń:
507596